Thursday, April 3, 2025

Część II Prometeizm Wczoraj i Dziś

 Część II Prometeizm Wczoraj i Dziś    


Na podstawie Białej Księgi powstała strategia bezpieczeństwa narodowego, opracowana przez zespół Generała Kozieja. W tym epokowym dziele przyjęto następujące założenie:


Przyjmuje się założenie, że w  nadchodzących dwóch dekadach warunki bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego Polski kształtować się będą bardzo dynamicznie, zatem prognozowanie również powinno odzwierciedlać dynamiczne a często wręcz trudne do przewidzenia zachowanie podmiotów stosunków międzynarodowych w wymiarze globalnym i regionalnym, a także rozwój czynników krajowych.  


Chcąc uniknąć posądzeń, że coś przeinaczam lub wyrywam z kontekstu, zacytuje wybrane, obszerne fragmenty dotyczące zagrożenia Polski ze strony Rosji: 


Rosja obecnie nie ma możliwości odbudowy pozycji z czasów ZSRR, ani w Europie, ani w skali globalnej. Podstawową ambicją Rosji jest odgrywanie roli jednego z głównych i decydujących ośrodków w świecie, w tym na kontynencie europejskim, przy znacznie bardziej ograniczonej niż dotychczas obecności USA. 


(...)Przyszłość Rosji jest trudna do określenia i zależy od podejścia jej władz do problemów modernizacji gospodarki, dostosowywania struktur państwa i adaptacji społeczeństwa do nowej sytuacji. Ta nieokreśloność jest i na długo pozostanie głównym źródłem poczucia niepewności u jej bezpośrednich sąsiadów. Szczególnie, że Rosja, korzystając z dobrej koniunktury na rynku surowców energetycznych kontynuuje rozpoczęty w 2008 r. szeroki program modernizacji swych sił zbrojnych.(...) 


(...)Bezpieczeństwo Polski w dużym stopniu zależy od rozwoju relacji między Rosją a Zachodem. Dzisiaj trudno jest określić ich klarowną perspektywę. Czy Rosja będzie utrzymywać swój kurs na budowę mocarstwowości, nie licząc się z innymi, zwłaszcza sąsiadami, a nawet ich kosztem? Czy też nastąpi zmiana tego kursu na rzecz współpracy w budowaniu wspólnego bezpieczeństwa? Na dzisiaj bardziej prawdopodobny wydaje się niestety scenariusz kontynuacyjny, niekorzystny dla Polski. Z tego też powodu kierunek rozwoju Rosji jest z uwagą obserwowany w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego, gdzie otwarciu na współpracę towarzyszy równocześnie ostrożność z uwagi na fakt, że Rosja w swych dokumentach strategicznych wciąż uznaje NATO za potencjalnego przeciwnika.(...)


(...)Z perspektywy bezpieczeństwa Polski niekorzystną sytuacją jest to, że w jej pobliżu położone są najważniejsze europejskie punkty zapalne – potencjalne i realne. W rejonie Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego zlokalizowane są cztery zamrożone konflikty (Abchazja, Osetia Południowa, Górski Karabach i Naddniestrze). Czasami konflikty te ulegają „rozmrożeniu” i przechodzą w gorącą fazę, co pokazała wojna rosyjsko-gruzińska w 2008 r. Innym czynnikiem są tendencje separatystyczne oraz napięcia na tle etnicznym i religijnym nie tylko w Europie Wschodniej (Kaukaz Północny), ale także i na zachodzie Europy (Hiszpania, Irlandia Północna).(...)”    


W rozdziale Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego, pod tytułem Bezpośrednie Zagrożenia dla Bezpieczeństwa Polski, opracowanej na polecenie Prezydenta Komorowskiego przez 200 ekspertów pod kierownictwem Profesora Sztuki Wojennej, Generała Stanisława Kozieja czytamy:


“Realny konflikt zbrojny może być następstwem niekontrolowanej eskalacji sytuacji kryzysowej. 

W dającej się przewidzieć perspektywie można wyróżnić dwa rodzaje takich konfliktów:  


po pierwsze – konflikty, które najogólniej można określić aterytorialnymi (w  których przeciwnik nie ma zamiaru opanować atakowanego terytorium), czyli uderzenia punktowe, selektywne, o świadomie ograniczonej skali i zasięgu (w tym skryte, z „domyślnym autorstwem”), obliczone na zmuszenie zaatakowanego w ten sposób państwa do jakiegoś kroku politycznego w warunkach izolacji od szerszego systemu bezpieczeństwa międzynarodowego (np. bez uruchamiania NATO, w wyniku tworzenia tzw. sytuacji trudnokonsensusowych);  


po drugiekonflikty związane z sytuacją dzisiaj mniej prawdopodobną, ale jednocześnie najbardziej niebezpieczną, a więc wojną na dużą skalę. Jednak tego rodzaju wojna mogłaby mieć miejsce po uprzedniej radykalnej zmianie obecnego kursu polityki międzynarodowej. Musiałaby więc zostać poprzedzona raczej długotrwałym procesem niekorzystnych zmian politycznych i  strategicznych w świecie prowadzącym do narastania ostrej sytuacji kryzysowej. W związku z tym byłby czas na przygotowanie reakcji, w tym także zbiorowej, czyli całego Sojuszu, którego członkiem jest Polska. “    


Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego została opublikowana 24 maja 2013 w Pałacu Prezydenckim w obecności Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego. 26 lutego 2014 roku wojska rosyjskie wkroczyły na Krym, który w bardzo szybkim tempie opanowały. 18 marca 2014 roku, strategiczny Półwysep Krymski został oficjalnie wcielony do Federacji Rosyjskiej. W kwietniu 2014, ludność obwodów Donbaskiego i Ługańskiego wypowiedziała posłuszeństwo, Ukrainie i ogłosiła swoją autonomię. Była to reakcja rosyjskojęzycznej ludności na jawną i ostentacyjną dyskryminację przez władze administracji państwowej Ukrainy oraz na wydarzenia jakie miały miejsce na kijowskim Euromajdanie, które doprowadziły do obalenia legalnie wybranego Prezydenta Wiktora Janukowycza. W puczu na Euromajdanie w 2013 r. brał aktywny udział Jarosław Kaczyński, który pozdrawiał zebrany tłum hasłem zbrodniczej Ukraińskiej Armii Powstańczej: Sława Ukrainie, Herojam Sława! Ale także cytował słowa Świętego Jana Pawła II. 



Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego wygłoszone na Euromajdanie jest ciekawe i ważne. Kaczyński przedstawił wizje rozwoju politycznego i ekonomicznego regionu międzymorza forsowaną przez polskich intelektualistów, okreslaną jako koncepcje jagiellońską. Ma to być federacja państw, które wykształciły się na terenach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów Polski i Litwy. Państwa te powstały po I Wojnie Światowej i Rewolucji Sowieckiej w Rosji oraz w wyniku postanowień Konferencji Jałtańskiej. Sowieckie Republiki Ukraińska i Białoruska, utworzone przez Związek Sowiecki w 1919 roku, stały się zalążkami obecnych niepodległych państw. Polska oraz państwa bałtyckie uzyskały swoją niepodległość po zakończeniu I Wojny Światowej, w wyniku ustaleń Konferencji pokojowej w Wersalu. Obecne granice Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi, Ukrainy, Rumunii, Słowacji, Węgier i Bułgarii są wynikiem ustaleń Paktu Ribbentrop-Mołotow i konferencji aliantów w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Idea Jagiellońska, o której wspominał wielokrotnie Kaczyński na Euromajdanie, jest rozwojową formą prometejskiej wizji całego tego regionu, stworzoną przez socjalistycznych rewolucjonistów skupionych wokół Józefa Piłsudskiego na przełomie XIX i XX wieków. 


Obecny Minister Obrony Narodowej Radosław Sikorski, absolwent angielskiego Uniwersytetu Oxforda, brał czynny udział w negocjacjach między UE a Rosją w Mińsku. Po ciężkich obradach, Sikorski odgrażał się delegacji ukraińskiej, że jeżeli nie podpiszą ustaleń to zostaną zamordowani.     


"If you don't support this [deal] you'll have martial law, you'll have the army. You will all be dead." („Jeśli nie poprzecie tego [porozumienia], będziecie mieli stan wojenny, będziecie mieli armię. Wszyscy będziecie martwi”.)




Wkrótce po groźbach Sikorskiego, Ukraińcy zgodzili się podpisać narzucone ustalenia. Prezydent Janukowycz abdykował 22 lutego 2014 rok, zaraz po krwawych ulicznych starciach w Kijowie. Rozpisano wybory na Ukrainie. Prezydentem został telewizyjny pajac Wołodymyr Zełeński, ktory obiecal Ukraińcom zakończenie konfliktu w Donbasie i Ługańsku.   


Po II Wojnie Światowej, prometejskie pomysły socjalistów rozwijali intelektualiści skupieni wokół paryskiej Kultury wydawanej przez Jerzego Giedroycia we Francji i przekształciły się w tak zwaną Doktrynę Giedroycia. Działalność Giedroycia była finansowana z budżetu amerykańskiej służby wywiadowczej CIA. W III Rzeczpospolitej, prometejska idea Piłsudskiego i Giedroycia, a tak właściwie polskich socjalistów, których reprezentantem jest Jarosław Kaczyński, przeistoczyła się w Ideę Jagiellońską. W Krakowie nawet powstał Instytut Jagielloński, instytucja badawcza rozwijająca prometejską wizję socjalistycznych rewolucjonistów z ubiegłego wieku. (Link: https://www.jagiellonski.pl) Złośliwi określają Ideę Jagiellońską jako Ukro-Polin. Domyślam się, że w ten sposób krytycy prometeizmu nawiązują nie tylko do nazwy muzeum Polin w Warszawie ale także do Strefy Osiedlenia (Pale of Settlement) utworzonej przez Carycę Katarzynę II na terenie dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego? Faktem jest, że na terenie Strefy Osiedlenia Carycy Katarzyny II, zrodził się Syjonizm i jest to kolebka obecnego państwa Izrael. Strefa Osiedlenia po dziś dzień ma bardzo ważny wpływ na rozwój gospodarczy obecnej Ukrainy, czego przykładem są gigantyczne fortuny ukraińskich oligarchów. Więcej na temat prometeizmu można przeczytać w opracowaniach Pani Doktor Lucyny Kulińskiej, np. w artykule Prometeizm Wczoraj i Dziś. (Link: https://halny1.blogspot.com/2021/07/dr-lucyna-kulinska-adiunkt-wydzia.html)   


         

Dzięki ujawnionym dokumentom, dziś już wiadomo, że kijowski Euromajdan był dziełem amerykańskiej służby wywiadowczej CIA oraz angielskiego wywiadu MI6. Tego historycznego faktu nie da się już zaprzeczyć. Gwoli rzetelności, bunt obwodów Donieckiego i Ługańskiego oraz aneksja Krymu, po dziś dzień przedstawia się w mediach jako prowokację służb specjalnych Rosji w celu destabilizacji i w konsekwencji przejęcia całej Ukrainy. Według obowiązującej w mediach zachodnich narracji etapu, były to pierwsze kroki Rosji w celu odbudowania swojej utraconej imperialnej potęgi. Ponownie zacytuję słowa z Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego: Rosja obecnie nie ma możliwości odbudowy pozycji z czasów ZSRR, ani w Europie, ani w skali globalnej. Mamy widoczna sprzeczność tez zawartych w Białej Księdze a oficjalną narracją propagandową państw zachodnich. 


Profesor Uniwersytetu Chicago, Profesor John Mearsheimer, twierdzi, że zbrojna interwencja Rosji na Ukrainie była wynikiem  niedotrzymanie postanowień Porozumień Mińskich, podpisanych między Rosją, Ukrainą i państwami zrzeszonymi w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) 12 lutego 2015 roku. 




Porozumienia Mińskie miały zakończyć krwawy i bestialski konflikt między Ukrainą i zbuntowanymi obwodami ługańskim i donbaskim. W tym konflikcie, z powodu ludobójczego ostrzału artyleryjskiego miast przez siły zbrojne Ukrainy, smierć poniosło ponad 20 tysięcy cywili w tym olbrzymia liczba dzieci. Okazało się, że Porozumienia Mińskie były zwykłym oszustwem i grą na czas ze strony państw Zachodu, a zwłaszcza USA. W 2018 roku, RAND Corporation opublikowała strategię, izolacji Rosji i wymiany ekipy rządzącej na Kremlu. Strategia RAND Corporation miala doprowadzić do trwałego rozpadu Rosji jako państwa. (Link do strategii RAND Corporation https://www.rand.org/pubs/research_briefs/RB10014.html ). W okresie od 2015 do 2022, państwa Zachodu zaczęły modernizować, szkolić i uzbrajać siły zbrojne Ukrainy. Krwawy konflikt w Donbasie i Ługańsku nawet przez chwile nie został zatrzymany. W 2019 roku, Wołodymyr Zełeński wygrał wybory prezydenckie obiecując wyborcom zakończenie konfliktu w Donbasie i Ługańsku, zawarcie pokoju z Rosją oraz neutralności Ukrainy. Jak to stwierdził Minister Radosław Sikorski: Dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać. Po objęciu władzy przez Zełeńskiego, konflikt zbrojny ze zbuntowanymi obwodami przybrał na sile. Ukraina zaczęła dążyć do przyłączenia do NATO i Unii Europejskiej. Na reakcje Rosji nie trzeba było długo czekać. 24 lutego 2022 roku, około 190 tysięcy rosyjskich wojsk rozpoczęło działania zbrojne przeciwko Ukrainie, której siły zbrojne liczyły około 500 tysięcy dobrze wyszkolonych i uzbrojonych żołnierzy. Generał Waldemar Skrzypczak przekonywał w mediach, że konflikt zakończy się w ciągu 2-3 dni całkowitą klęską Rosji i Putina. Tak się jednak nie stało. W tym konflikcie Ukraina straciła już ponad 750 tysięcy zabitych żołnierzy i ponad milion rannych. Starty rosyjskie szacuje się na około 120 tysięcy zabitych i 200 tysięcy rannych. 20 milionów Ukraińców opuściło swój kraj. Ukraina leży w gruzach. Wojna nadal trwa i raczej szybko się nie zakończy.          

 

Powyższy rys historyczny jest niezmiernie ważny aby zrozumieć Białą Księgę Bezpieczeństwa Narodowego oraz obie wersje Strategii Bezpieczeństwa Narodowego z 2014 i 2020 roku.


Paweł Szymański

Część I Podstawa Prawna Strategii Bezpieczeństwa Narodowego

Część I
Podstawa Prawna Strategii Bezpieczeństwa Narodowego 


Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zostało powołane 31 stycznia 1991 przez Prezydenta RP Lecha Wałęsę zarządzeniem nr 3/91 w sprawie składu oraz zasad i trybu działania Komitetu Obrony Kraju. (Link https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WMP19910470332/O/M19910332.pdf ) Zarządzenia Prezydenta Polski są aktami normatywnymi. Akt normatywny to tekst, który zawiera normy prawne – sformułowane w języku prawnym i zapisane w postaci przepisów. Zazwyczaj normy prawne mają charakter generalny (tzn. adresaci tych norm nie są indywidualnie określeni – normy mogą być kierowane do np. osób podlegających jurysdykcji państwa lub do grupy osób wyróżnionej ze względu na wspólne cechy – podatnicy, przedsiębiorcy itp.) i abstrakcyjny (co oznacza, że normy zawierają ogólne sposoby postępowania). 


Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest urzędem państwowym, działającym na podstawie art. 26 ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny (Dz. U. poz. 655), która stanowi:


Art. 26. 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wykonuje zadania w zakresie bezpieczeństwa i obronności przy pomocy Biura Bezpieczeństwa Narodowego. 

2. Do pracowników Biura Bezpieczeństwa Narodowego stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1917). Przewidziane w tych przepisach uprawnienia właściwych organów przysługują odpowiednio Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. 

3. Biurem Bezpieczeństwa Narodowego kieruje sekretarz stanu wyznaczony przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. 

4. Działalność Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest finansowana ze środków budżetowych Kancelarii Prezydenta. 

5. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa organizację oraz zakres działania Biura Bezpieczeństwa Narodowego.


Proszę zwrócić uwagę, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zostało oficjalnie uznane jako urząd państwowy dopiero 11 marca 2022, 31 lat po jego powołaniu! 


Wymienione przeze mnie ustawy nie określają obowiązków urzędu państwowego jakim jest Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Tych obowiązków trudno szukać na oficjalnej stronie BBN. (Link: https://www.bbn.gov.pl ). Więc obywatele nie wiedzą jak często Biuro Bezpieczeństwa Narodowego powinno publikować i uaktualniać Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Strona urzędu BBN określa ogólny zakres działań urzędu ale nie wymienia OBOWIĄZKÓW! Wymieniona powyżej ustawa stanowi że:  Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa organizację oraz zakres działania Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Czyżby to Prezydent ustalał obowiązki urzędu państwowego od którego zależy bezpieczeństwo Polski i Polaków? Z zapisów ustawy jasno wynika, że obowiązki BBN określa widzimisię i dobra wola głowy państwa!     


Na oficjalnym portalu internetowym BBN znalazłem dwie Strategie Bezpieczeństwa Narodowego. Pierwsza została opublikowana 5 listopada 2014 roku, zaś druga 12 maja 2020.


Linki:

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego 5 listopada 2014 https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19670440220/U/D19670220Lj.pdf

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego 12 maja 2020 https://www.bbn.gov.pl/ftp/dokumenty/Strategia_Bezpieczenstwa_Narodowego_RP_2020.pdf  

         

Nie udało mi się znaleźć owych strategii z poprzednich lat. Kto wie? Może istnieją?


BBN 4 lipca 2024 opublikował także Rekomendacje do Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej. 

Link: https://www.bbn.gov.pl/ftp/dokumenty/REKOMENDACJE_SBNRP_4_lipca_2024.pdf


Powtórzę jeszcze raz, jest to REKOMENDACJA. Wielki słownik języka polskiego definiuje rekomendację jako: pozytywną opinię o kimś lub o czymś, zachęcającą do skorzystania z czegoś. Innymi słowy jest to opinia z której można ale nie trzeba korzystać! Rekomendacja nie pociąga za sobą skutków prawnych wymienionych w ustawie o Powszechnym Obowiązku Obrony Rzeczypospolitej Polskiej  artykuł 4a ustęp 1 i ustep 2 z dnia 21 listopada 1967 r. 


We wstępie do Strategii Bezpieczeństwa Narodowego opublikowanej 5 listopada 2014 roku, powołano się na artykuł 6 ustęp 1 i artykuł 4a ustęp 1 ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o Powszechnym Obowiązku Obrony Rzeczypospolitej Polskiej opublikowanej w Dzienniku Ustaw która stanowi podstawę prawną Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. (Link do wymienionej ustawy: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19670440220/U/D19670220Lj.pdf)


Pominę niechlujstwo autorów, którzy pod kierownictwem Generała Profesora Stanisława Kozieja powinni najpierw wymienić artykuł 4a ustęp 1, a następnie artykuł 6 ustęp 1, i zacytuje wymienione podstawy prawne:


Art. 4a. 1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, stojąc na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa, nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium, w szczególności: 

1) zatwierdza, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, strategię bezpieczeństwa narodowego; 

2) wydaje, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, w drodze postanowienia, Polityczno-Strategiczną Dyrektywę Obronną Rzeczypospolitej Polskiej oraz inne dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego

3) zatwierdza, na wniosek Rady Ministrów, plany krajowych ćwiczeń systemu obronnego i kieruje ich przebiegiem; 

4) postanawia, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, o wprowadzeniu albo zmianie określonego stanu gotowości obronnej państwa; 


Zespół pod kierownictwem Generała Profesora Stanisława Kozieja zapomniał wymienić punkt 2 tej ustawy, która zobowiązuje Prezydenta oraz Prezydenta Rzeczypospolitej do wydania odpowiednich dyrektyw i dokumentów wykonawczych wynikających z opracowanej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. 


Prezydentem Polski od 6 sierpnia 2010 roku do 6 sierpnia 2015 roku był Bronisław Komorowski. Jest pierwszym Prezydentem od 1989 roku, który opublikował Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Zastanawiającym jest fakt, że III Rzeczpospolita przez 25 lat nie była wstanie przedstawić swoim obywatelom takiego dokumentu?! Może istniał i był utajniony? Tego nie wiem.     


Premier Donald Tusk po raz pierwszy objął swój urząd 16 listopada 2007 roku i zakończył swoją kadencję 18 listopada 2018 roku. Drugą kadencję na stanowisku Premiera rozpoczął 18 listopada 2011 roku, którą zakończył 22 września 2014 roku. Schedę po Premierze Tusku przejęła Premier Ewa Kopacz 22 września 2014 roku i zakończyła ją 16 listopada 2015 roku. 


Powyższe kalendarium jest ważne i trzeba zwrócić na nie uwagę. BBN opublikował omawianą strategię 5 listopada 2014. Jestem pewien, że termin publikacji był starannie wybrany i przemyślany. Postawię tezę, że Premier Kopacz nie mogła się zapoznać z treścią tego dokumentu. Nawet gdyby go przeczytała, w co wątpie, to nie byłaby go w stanie ocenić pod względem merytorycznym a tym bardziej ogarnąć intelektualnie. Po pierwsze miała ważniejsze obowiązki związane z organizacją swojego gabinetu, po drugie Pani Kopacz kompletnie się nie zna i nie ma pojęcia o sprawach dotyczących obronności państwa, po trzecie jej intelekt pozostawia wiele do życzenia. Rozeznanie Premier Kopacz w sprawach międzynarodowych jest nikłe, na poziomie plotkarek z magla. Dlatego też została Premierem Polski.


Strategia Bezpieczeństwa Narodowego opracowana przez zespół analityków Generała Kozieja, którą opublikowano 5 listopada 2014 była fundamentem tak zwanej “Doktryny Komorowskiego”. Przypomnę, że Prezydent Komorowski, historyk z wykształcenia, dał popis swojego intelektu wygłaszając wykład o Liberum Veto, elekcji Króla i bigosie. 




Prezydent Komorowski w przemówieniu na Jasnej Górze wyjaśnił narodowi, że z góry widać lepiej! Z góry widać najlepiej! Zwłaszcza jak się leci śmigłowcem przez całą Polskę.




Portal Money.pl w artykule z 18 lutego 2014 roku opisuje ową doktrynę w następujący sposób:


“Jak powiedział szef BBN Stanisław Koziej, doktryna Komorowskiego to określenie zwrotu, jaki od dłuższego czasu dokonuje się z inicjatywy prezydenta w polskim myśleniu strategicznym. Przypomniał, że Komorowski od początku swojego urzędowania wspominał o przeniesieniu priorytetów z misji zagranicznych na bezpośrednią obronę własnego terytorium.


BBN zapowiedział, że doktryna Komorowskiego znajdzie swoje odbycie m.in. w wydawanych i zatwierdzanych przez prezydenta dokumentach: jawnej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i przygotowywanej na jej podstawie niejawnej Polityczno-Strategicznej Dyrektywie Obronnej.


Biuro Bezpieczeństwa Narodowego chce, by polską specjalizacją w NATO i UE były też zdolności do reagowania na zagrożenia nagłe, niespodziewane, selektywne i na ograniczoną skalę.


BBN podkreśla, że doktryna Komorowskiego wynika z Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego przeprowadzonego na polecenie prezydenta w latach 2010-12 i jego wniosków zawartych w Białej Księdze Bezpieczeństwa Narodowego z 2013 roku.”


(Link do artykułu: https://www.money.pl/gospodarka/tokfm/artykul/doktryna;komorowskiego;oto;co;zmienia;sie;w;strategii;bezpieczenstwa;polski,225,0,1480161.html )


Jeszcze raz przypomnę punkt 2 wyżej wymienionej Ustawy o Obronności Kraju: 


2) wydaje, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, w drodze postanowienia, Polityczno-Strategiczną Dyrektywę Obronną Rzeczypospolitej Polskiej oraz inne dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego. 


Premier i rada ministrów jest odpowiedzialna za opracowanie i wdrożenie dyrektyw wynikających ze strategii opracowanej przez Generała Kozieja i zatwierdzonej przez Prezydenta Polski. Innymi słowy, to bardzo trudne, skomplikowane i odpowiedzialne zadanie powierzono powiatowej lekarce, Pani Premier Kopacz, osobie o ograniczonej wyobraźni, która nie posiadała wiedzy, umiejętności i intelektu aby sobie z tym poradzić.


Nawiązując do Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego z 2013 roku, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podaje na swoim portalu co następuje: 


“Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego RP to efekt dwuletniej pracy prawie 200 ekspertów, przeprowadzonej na polecenie Prezydenta RP w ramach Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego. W przedsięwzięcie zaangażowani byli m.in. przedstawiciele niezależnych ośrodków analitycznych, uczelni oraz struktur rządowych.


W skali Polski to pionierskie opracowanie. Po raz pierwszy w jednym dokumencie spójnie przedstawiony i oceniony został cały system bezpieczeństwa państwa – obejmujący sferę obronną, ochronną, społeczną i gospodarczą. Ukazuje ona również wzajemne relacje i zależności pomiędzy tymi elementami.”

(Link: https://www.bbn.gov.pl/pl/informacje-o-bbn/publikacje/6815,Biala-Ksiega-Bezpieczenstwa-Narodowego-RP.html )


Omówię zarówno Białą Księgę Bezpieczeństwa Narodowego jaki i obie strategie które powstały na bazie owego pionierskiego dokumentu zespołu pod kierownictwem Generała Profesora Stanisława Kozieja.


Paweł Szymański


Zakończyłem swoją współpracę w portalem wprawo.pl.

Szanowni Czytelnicy,

Zakończyłem swoją współpracę w portalem wprawo.pl ponieważ Jacek Międlar zdecydował się na publiczną rozmowę z córka zbrodniarza i banity Wojciecha Jaruzelskiego. Uważam, że cała rodzina Jaruzelskiego, bez wyjątku, podlega banicji. Ostracyzm tej rodziny jest jedyną karą jaką społeczeństwo powinno wymierzyć za zbrodnie Jaruzelskiego wobec Polaków i naszej ojczyzny. Uważam, że każda osoba która pojawia się w programie córki zbrodniarza również podlega ostracyzmowi. Oczywiście jest to moja osobista opinia. Ja nie mam ochoty mieć cokolwiek wspólnego z osobami, które utrzymują jakiekolwiek kontakty z banitami. 

Paweł Szymański


Saturday, March 15, 2025

Oswajanie Społeczeństwa z Nadchodzącą Katastrofą. Cześć 3

Oswajanie Społeczeństwa z Nadchodzącą Katastrofą. Cześć 3


Moim skromnym zdaniem, głównym celem radosnych występów Generała Leona Komornickiego w mediach jest przygotowanie mentalne i oswojenie narodu ze zbliżającą się militarną konfrontacją Polski z Rosją. Jak wspomniałem w drugiej części, obecna III Rzeczpospolita jest zorganizowana na modelu gdzie naród całe swoje jestestwo opiera na państwie i strukturach Unii Europejskiej. Innymi słowy na politykach i nie wybieralnych ale wszechmogących biurokratach, którzy przy pomocy dronów sprawdzają czym lud pali zimą w piecach. Niedługo urzędnicy zabronią spożywania grochówki i bigosu, krnąbrnych będą tropić za pomocą termowizorów aby wlepić im mandaty. Wiem, nie powinienem podpowiadać! Ale technologia już jest dostępna. 



Polska w dużej mierze jest zintegrowana z biurokratycznymi strukturami Unii Europejskiej. Niewybieralni biurokraci z Brukseli decydują co w Polsce ma rosnąć, ile kur ma prawo biegać po podwórku, czym możemy jeździć, i co jeść. Za swoją ciężką pracę w biurze pobierają sowite wynagrodzenie i mają zagwarantowaną błogą emeryturę. Obowiązkiem mieszkańców pańszczyźnianych czworaków jest przestrzeganie unijnych przepisów pod karą grzywien a nawet więziennych dybów i utrzymywanie hord urzędasów.  


Premier Danii Mette Frederiksen wyraziła publicznie opinie, że “Pokój na Ukrainie jest bardziej niebezpieczny niż trwająca wojna”. Europa musi wygrać wojnę na Ukrainie ponieważ Putin ze swoimi hordami się nie zatrzyma i będzie kontynuował swoją militarną agresję.   



Mnie w szkołach uczono, że nawet najgorszy pokój jest lepszy od wojny. Od powietrza, głodu, ognia i wojny Wybaw nas, Panie! Chyba Pani Mette Frederiksen coś się pomieszało we łbie?


Dania przekazała całą swoją artylerię Ukraińcom. Przypomnę, że Dania jest członkiem NATO, sojusznikiem Polski. Kontroluje strategiczne Cieśniny Duńskie oddzielającej Bałtyk od Morza Północnego. W duńskich siłach zbrojnych służy niespełna 16 tysięcy żołnierzy wszystkich formacji. Rezerwistów jest nie więcej niż 40 tysięcy. Całość można pomieścić na trzecioligowym stadionie i jeszcze będą wolne miejsca na trybunach. Dania posiada 44 czołgi i około 3,800 wozów opancerzonych piechoty wszelkich typów. Prawdziwa potęga, którą można czapką przykryć.


W okresie PRL, Pułkownik Ryszard Kukliński wraz z polskimi sztabowcami, opracował plan inwazji na Danię przy użyciu polskiej piechoty morskiej z 7 Łużyckiej Dywizji Desantowej, stacjonującej w Gdańsku-Wrzeszczu przy ulicy Słowackiego. Jednostka została zlikwidowana a część koszarów sprzedano i wyburzono. W Gdańsku już nie stacjonuje żadna jednostka wojskowa, która byłaby wstanie obronić strategiczne dla państwa porty w Gdańsku i Gdyni. Donald Tusk mieszka w Sopocie, więc to nie jego problem, a do Chobielina daleko.         

      

Mapa sztabowa z planami ataku na Europę północno-zachodnią

        

Porty w Gdańsku i w Gdyni rozładowują broń i amunicję dla armii ukraińskiej walczącej z Rosjanami. Obecnie polska armia nie jest wstanie zapewnić tym portom obrony przeciwlotniczej, nawet w wypadku ataku prymitywnego drona skleconego w garażu eksperta Jarosława Wolskiego. Rok temu do Gdyni zawinęła włoska fregata rakietowa Luigi Rizzo (F 595), która sobie dawno odpłynęła. Podobno miała zapewnić parasol przeciwlotniczy naszym portom? Rosja nawet nie musi przeprowadzać operacji desantowej aby całkowicie pozbawić Polskę dostępu do morza. Wystarczy jeden zmasowany atak rakietowy dewastujący infrastrukturę portową i rafinerię, połączony z zaminowaniem podejść do polskich portów, a żaden polski statek i okręt wojenny nie wypłynie w morze. Polska chyba jest jedynym na świecie państwem posiadającym dywizjon okrętów podwodnych składający się z jednego okrętu podwodnego ORP Orzeł, który od miesięcy jest w remoncie! Cieszę się jednak, że Pan Generał Leon Komornicki, w swoich pogadankach medialnych skierowanych do gawiedzi, opowiada fakty o których wie od dekad całe świadome polskie społeczeństwo. 


Polska jest bezbronna. Zaniedbania w dziedzinie obronności Polski są wypadkową złej organizacji całego państwa. III Rzeczpospolita to nic innego jak PRL-Bis. Więc nie można się dziwić, że niechlujstwo, nepotyzm, czysta głupota, koszmarne zaniedbania, ignorancja, złodziejstwo, korupcja, niekompetencja, brak odpowiedzialności polityków i urzędników na każdym szczeblu, kompletnie dewastują nasz kraj. Truizmy i dobre rady wujka Leona nic nie zmienią. Żadna armia nowego typu nie powstanie tak długo jak naród opiera swój codzienny byt o państwo! Obecnie władze Rzeczypospolitej nie są wstanie poradzić sobie ze skutkami powodzi na dolnym Śląsku, a co dopiero mówić o stworzeniu kompleksowego systemu obronnego państwa. Zniszczone powodzią mosty odbudowują żołnierze z Turcji! Co nie przeszkadza Generałowi Rajmundowi Andrzejczakowi publicznie twierdzić:


Jeśli zaatakują choćby centymetr litewskiego terytorium, odpowiedź nadejdzie natychmiast. Nie pierwszego dnia, ale w pierwszej minucie. Uderzymy we wszystkie strategiczne cele w promieniu 300 km. Zaatakujemy bezpośrednio Petersburg! 


Domyślam się, że Generała Andrzejczaka zainspirowały wypowiedzi Komendanta Legionu Polskiego Adama Słomki? Polecam przemówienie Komendanta Słomki skierowane do Legionistów tuż przed wymarszem z krakowskich Oleandrów.     



Buńczuczna wypowiedź Generała Andrzejczaka, podczas konferencji Defending Baltics w Wilnie, odbiła się szerokim echem we wszystkich światowych mediach. Kreml aż zadrżał w posadach ze strachu!


W październiku ubiegłego roku, Szef niemieckiego wywiadu Bruno Kahl poinformował na posiedzeniu komisji parlamentarnej w Berlinie, że siły rosyjskie będą w stanie zaatakować terytorium NATO najpóźniej do końca tej dekady. Innymi słowy w przeciągu następnych 5 lat. Aż strach się bać! Media już od rozpoczęcia wojny na Ukrainie straszą atakiem Rosji na państwa Bałtyckie w celu przetestowania artykuly 5-tego traktatu NATO. Po wypowiedzi Bruno Kahl-a, w całych europejskich mediach ruszyła kampania strachu. Zacytuje kilka tytułów z głównych polskich portali informacyjnych:  


Niemiecki wywiad alarmuje: Rosja będzie w stanie zaatakować NATO w tej dekadzie (TVP Info)

"Starcie z NATO stało się dla Rosji opcją". Szef niemieckiego wywiadu o tym, co wcześniej chce zrobić Putin (TVN24)

Niemiecki wywiad ujawnił datę ewentualnego ataku Rosji na NATO (WNP.PL)

"Do końca dekady". Błyskawiczna odpowiedź Kremla na alarm z Berlina (Wirtualna Polska)

Rosja napadnie na NATO? Niemiecki wywiad już wie kiedy (TokFM)

Gen. Leon Komornicki: Rosjanie przygotowują się do nowej wojny (Interia.pl)




Tytuły doniesień prasowych grają na ludzkich emocjach i niczym się nie różnią od bulwarowych plotek z życia celebrytów.


Gwiazda TVP zdradzała męża? Monika Mazur-Chrapusta i Tomasz Chrapusta są już po rozwodzie!

Niepewna przyszłość Katarzyny Cichopek w Polsacie. Straci fuchę przez oglądalność?

Doda pokonała Annę Lewandowską. W tle grube miliony! W głowie się nie mieści!  

Tajemnicza młodość Andrzeja Grabowskiego. Wiemy, co robił w kościele!

Justin Bieber przerwał milczenie: "Czuję się jak OSZUST"


Generał Leon Komornicki, który będąc na emeryturze uważnie śledzi doniesienia prasowe, dołączył do narracji etapu. Nie można stać w cieniu! Portal onet.pl pod złowieszczym tytułem “Polski generał nie wyklucza czarnego scenariusza. "Rosja zaatakuje kraje bałtyckie". Padła data.” zacytował jedną z wielu przepowiedni sędziwego Generała Komornickiego:


“Jeśli nie dojdzie do zawarcia pokoju, a rozłam w NATO będzie postępował, Rosja zaatakuje kraje bałtyckie. To może stać się pod koniec tego roku albo na początku przyszłego. Inwazja jest w ich planie — wieszczy gen. Komornicki.”


(link:https://wiadomosci.onet.pl/kraj/polski-general-kresli-czarny-scenariusz-rosja-zaatakuje-kraje-baltyckie/nr0v298


Ja śpię spokojnie! Generał Romuald Andrzejczak czuwa i odpowie na rosyjską agresję zmasowanym atakiem na Petersburg! Panie Leonie, Putin drogo zapłaci za centymetr litewskiej ziemi! 


Zastanówmy się przez chwile nad tą planowaną inwazją Rosji na kraje bałtyckie. Łącznie Litwa, Łotwa i Estonia zbliżone są rozmiarem do dawnej Czechosłowacji. Zajmują powierzchnię 175,1 tys. km², Czechosłowacja zajmowała powierzchnię 140,4 tys. km². Granica państw bałtyckich z Białorusią i Rosją ma długość 1,633 km. Cała linia frontu na Ukrainie wynosi około 2500 km, walki toczą się na długości 1300 km. Według podręczników wojskowych, jedna dywizja o stanie osobowym 10 do 15 tys żołnierzy jest w stanie kontrolować linie frontu o szerokości od 6 do 10 km w zależności od terenu i wyposażenia. Jak podzielimy 1,633 km na 6 to Rosja potrzebowałaby około 272 dywizji aby zaatakować kraje bałtyckie, czyli między 272 do 370 tysięcy żołnierzy. Obecnie na froncie ukraińskim Rosja ma zaangażowanych około 300 tysięcy żołnierzy. Dla porównania, w inwazji na Czechosłowację w 1968 r. brało udział około 250 tysięcy żołnierzy państw Układu Warszawskiego. Aby zaatakować kraje bałtyckie, Rosja musiałby przeprowadzić powszechną mobilizację, a na to ją po prostu nie stać finansowo. Konsekwencje polityczne i militarne takiej operacji są nie do przewidzenia i grożą wymianą nuklearną. 


Nikt, nawet takie tuzy jak Gen. Komornicki, Gen. Skrzypczak, Gen Polko, Marek Budzisz, czy jasnowidz Magister Jacek Bartosiak nie są wstanie przewidzieć co się stanie jeżeli nie zostanie zawarty pokój na Ukrainie.   


W szkołach wojskowych uczą jak z pozoru błahy konflikt Austro-Węgier z Serbią, bardzo szybko przerodził się w konflikt globalny, który zmiótł z mapy Prusy i Austro-Węgry. Na tym przykładzie, kadetom szkół oficerskich tłucze się do głów, że każdy regionalny konflikt zbrojny może szybko  przeistoczyć się w wojnę światową. Innym przykładem takiego rozwoju wojny jest  aneksja Czechosłowacji przez Niemcy, której następstwem była napaść Niemiec i Rosji Sowieckiej na Polskę w 1939 roku. Biorąc te fakty pod uwagę, jeszcze raz przypomnę punkty 30 i 36 strategii bezpieczeństwa narodowego z 2014 roku, opracowanej przez Profesora sztuki wojennej Generała Stanisława Kozieja (Link do całości: https://www.bbn.gov.pl/ftp/SBN%20RP.pdf) :


30. Zagrożeniami dla globalnego bezpieczeństwa pozostaną międzynarodowy terroryzm i zorganizowana przestępczość jako składniki niestabilności i konfliktów wewnętrznych oraz źródła takich patologii, jak: przemyt broni, materiałów jądrowych i podwójnego zastosowania, handel narkoty- 19 kami i ludźmi, porwania dla okupu oraz nielegalne operacje finansowe. Wyzwanie stanowią też niekontrolowane migracje ludności, wywołane zarówno przez konflikty, jak i mające swe źródło w problemach natury gospodarczej i społecznej. 


36. W sąsiedztwie Polski istnieje ryzyko konfliktów o charakterze regionalnym i lokalnym, mogących angażować ją pośrednio lub bezpośrednio. Polska nie jest też wolna od form nacisku politycznego wykorzystującego argumentację wojskową. W jej najbliższym otoczeniu występuje duże skupienie potencjałów wojskowych, także o konfiguracji ofensywnej. Zagrożenia dla Polski mogą w niesprzyjających okolicznościach przyjąć charakter niemilitarny i militarny. W przypadku zagrożeń militarnych mogą one przybrać postać zagrożeń kryzysowych oraz wojennych, to jest konfliktów zbrojnych o różnej skali – od działań zbrojnych poniżej progu klasycznej wojny, do mniej prawdopodobnego konfliktu na dużą skalę. 


Strategia opracowana przez Generała Kozieja jest wzorcowym przykładem braku wyobraźni, niekompetencji i czystej głupoty! Lokalny konflikt w obwodach Ługańskim i Donieckim szybko się przerodził w pełnoskalową, konwencjonalą wojnę między mocarstwami nuklearnymi, ale w strategii Generała Kozieja głównymi zagrożeniami globalnego pokoju wymienione są “terroryzm i zorganizowana przestępczość!” . Trzeba zatem postawić pytanie czy strategia opracowana przez ekspertów z Biura Bezpieczeństwa Narodowego była celową dezinformacją aby uśpić czujność społeczeństwa wpychanego przez psychopatów w wyniszczającą wojnę? Przypomnę, że już mieliśmy do czynienia z takim zjawiskiem. Pierwsza wojna w Iraku rozpoczęła się od zmasowanej kampanii dezinformacyjnej o zasięgu globalnym, której kulminacją było wystąpienie Generała Colina Powella w ONZ. Generał twierdził, że Saddam Hussein posiada broń masowego rażenia, chce jej użyć i zagraża całemu światu. 



Po latach okazało się Generał Powell kłamał i zmyślał, ale ponad milion Irakijczyków poniosło śmierć w wyniku sankcji i wojny. Im życia nikt nie wróci. Wręcz z identyczną narracją mamy dziś do czynienia, mamy nawet generała Komornickiego i Magistra Bartosiaka, owszem Przesmyk Suwalski to nie Irak, ale ujdzie w medialnym tłoku bredni.


Podobny mechanizm propagandy oswajającej lud miast i wsi z nieuchronną interwencją zbrojną zastosował Jaruzelski, dawny pryncypał Generała Komornickiego. Media najpierw donosiły o słusznych postulatach mas pracujących, aby stopniowo i z pełną premedytacją dezinformować społeczeństwo, wypisując kompletne bzdury o warchołach, ekstremie i spekulantach, którzy to idąc na pasku imperialistów i wierząc podszeptom sił reakcyjnych, dewastują ład i porządek Polski Ludowej. W ten sposób media celowo podkręcały emocje zdesperowanego narodu, który nie miał co do garnka włożyć. Kulminacją tych bredni było wystąpienie zbawcy Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 w TV, który to uratował Polskę przed rosyjską interwencją.



W tym kontekście medialnego oswajania z nadchodzącą katastrofą trzeba rozpatrywać przemówienie Generała Wiesława Kukuły podczas inauguracji nowego roku w Akademii Wojsk Lądowych w 2024 roku.


Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy tym pokoleniem, które stanie z bronią w ręku w obronie naszego państwa. I nie zamierzam ani ja, ani myślę żaden z was, przegrać tej wojny. Wygramy ją, wrócimy i będziemy nadal budować Polskę, ale coś się musi wydarzyć. Musimy zbudować siły zbrojne przygotowane do tego typu działań.


Szkoda że nie dodał: Jesteśmy silni, zwarci i gotowi! Byłoby bardziej groteskowo!  


Proszę nie mieć żadnych iluzji. Jesteśmy stopniowo, systematycznie, i z pełną premedytacją przygotowywani przez władze państwowe do wojny z Rosją. Na zakończenie części 3, proszę wysłuchać przedstawienia Marka Budzisza, który sugeruje, że czas najwyższy kupić cukier, sól, czosnek, ryż, makaron i wykopać ziemiankę w ogródku. Ja chyba zacznę przyjmować zakłady, który z naszych generałów pierwszy czmychnie do Londynu? 



Paweł Szymański